Wszystkie detale hełmu i nowy element zbroi.

Zbroja Mandaloriańska, budowa stroju, cz. 11

Forma wypełniona żywicą.
Zdjęcie 37: Forma wypełniona żywicą.

Hmmm zapach… Czuję hmmm zapach 😀 Całkiem atrakcyjny… zapach… Ale rodzince się całkowicie nie podoba. W każdym razie forma została napełniona żywicą. A żywica pachnie zanim się utwardzi. A jak się za dużo nawdychać to można całkiem fajne rzeczy widzieć, choć nie koniecznie istniejące w rzeczywistości… Nieco żywicy dostał także hełm. Więcej dłubać będę po świętach. Muszę zdobyć nieco tkaniny szklanej o odpowiedniej gramaturze. Ta co posiadam jest zdecydowanie zbyt gruba. Nie będzie dobrze współgrać z hełmem.

Pierwszy element wydłubany z formy.
Zdjęcie 38: Pierwszy element wydłubany z formy.

Po ponad 24 godzinach rozpocząłem zabawę z wydłubywaniem odlewów z formy. Pierwszy element wyszedł całkiem sprawnie i przyjemnie. Wygląda bardzo dobrze. Właściwie nie będzie potrzebna żadna dalsza praca z nim. Pozostałe elementy udało się także wyciągnąć bez większych problemów. No, może poza dwoma ostatnimi. Element lewego ucha i jeden z elementów prawego ucha (element na górze i element z dziura w środku na poniższym zdjęciu) sprawiały drobne trudności ze względu na swój kształt. Niemniej udało się wydłubać i te elementy bez uszkodzenia formy.

Wszystkie detale hełmu i nowy element zbroi.
Zdjęcie 39: Wszystkie detale hełmu i nowy element zbroi.

Jak widać na zdjęciu – mam całkiem sporo różnych kawałków detali hełmu, widać (słabo) także nowy element ochronny obojczyków, znajdujący się nad napierśnikiem, kołnierz zbroiczki. Niektóre elementy będą wymagać doszlifowania do finalnych rozmiarów, ale ogólnie wszystkie te odlewy będą tworzyć dwa ucha od hełmu.

Detale hełmu po poskładaniu, choć słabo widoczne.
Zdjęcie 40: Detale hełmu po poskładaniu, choć słabo widoczne.

Tak wyglądają elementy po poskładaniu w całość, jeszcze nie sklejone i nie pomalowane. Tylko by zobaczyć jak będą ze sobą współgrać. Niestety fotka niskiej jakości z telefonu komórkowego nie pomaga momentami w opisywaniu i pokazywaniu fotek. Po pomalowaniu te elementy będą lepiej widoczne.

Nowy element zbroiczki.
Zdjęcie 41: Nowy element zbroiczki.

Ostatnie foto na dziś. Nowy kołnierz. Poprzedni, zmontowany z wiaderka uległ zniszczeniu przy kolejnych próbach doprowadzenia go do pożądanego wyglądu. Trochę się przysmażył do blachy… Widoczny tutaj wykonany jest z EPP, jest także potraktowany żywicą, by grzecznie zachowywał swój lekko wygięty kształt. Chciałbym mieć dostęp do materiału znanego jako Sintra, lub do odpowiednich plastikowych koszy do przechowywania odpadów biologicznych – dostępnych bez problemu w Stanach za niewielkie pieniądze (dla amerykanina).

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

80 − siedemdziesiąt sześć =